vinutopian

Members
  • Content count

    73
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

2 Neutral

About vinutopian

  1. vinutopian

    Audiofile z Białegostoku i okolic

    Witam Spotkania odbywają się cały czas, ostatnio w knajpie na Piłsudskiego. Jednak faktycznie to już nie to co w starej "nieakustycznej" sali- tam bywało nas po kilkanaście osób. Ja przyczyny dopatruję się w ciągłym powracaniu (trwaniu ?) RMS-u przy technologii CD. Uparcie twierdzę że winę za koszmarną jakość dźwięku na spotkaniach, w szczególności za zmasakrowanie elektroniki ze stajni Musical Fidelity ponoszą właśnie płyty CD. jak długo rms wprowadzał nas w świat gęstych formatów na przemian z winylami widać było zainteresowanie ludzi. Myślę że szczytem było, o czym pisałem już wcześniej pozwolenie na odsłuchiwanie płyt CD na sprzęcie firmy TAD za 500000zł przeznaczonym przecież do SACD. Scyzoryk w kieszeni otwiera się po dziś dzień kiedy czyta się relacje z Monachium czy innych wystaw na świecie, gdzie pokazy TAD zawsze uznawane sa za jedne z najlepszych, natomiast w takim "Białymstoku" ktoś potrafi napisać że to lipa. Na szczęście za kilka dni na Audio Show wprowadzili podobno zakaz puszczania płyt CD więc będzie się działo. Idzie nowe. Pozdrawiam
  2. Witam Zgadzam się w 100%, a jak pewnie wszyscy się domyślają, moje uwagi miały na celu wywołanie dyskusji. Sam posiadam kilka (kilka) płyt CD które potrafią zabrzmieć jako tako. Oczywiście pomijam kontrowersyjne płyty Stockfisha czy Metal Mind które używają podobnych technologii w celu podbicia skrajów pasma, czy płyty XRCD które niejako na siłę grają niby audiofilsko środkiem pasma. Płyty CD oczywiście potrafią zabrzmieć przyjemnie jeśli posiłkujemy się np. wzmacniaczem lampowym, jednak jak dotąd takiego efektu nie usłyszeliśmy. Jakimś cudem na odsłuchach najdroższych klocków -Sonus Faber Liuto, Roksan Caspian -Test Roksan Caspian M2, Definitive Technology BP8040 Super Towers -Ruszyły odsłuchy TAD w RMS.pl! obroniły się tylko płyty SACD. Wcześniej z kolei w naprawdę ciekawych konfiguracjach sprzętu grały tak naprawdę tylko gęste pliki lub winyle. Ale fajnie że RMS zainteresował się nowymi technologiami, bo od tego się nie ucieknie. Ze świeczka dziś szukać młodego człowieka który wiedziałby co to płyta CD, bo przecież każdy ma wszystko w kompie. Pozdrawiam
  3. Witam Dzięki obsłudze RMS-u za kulturalne prowadzenie spotkania. Zgadza się co do ogromnego potencjału zaprezentowanego sprzętu. Jestem pewien że z łatwością można na nim uzyskać doskonałe analogowe brzmienie jak również cieszyć się realistycznym graniem ostrego metalu. Nie dane nam jednak było tego doświadczyć z powodu możliwości przetestowania tylko i wyłącznie grania z płyt CD- i tu właśnie widzę problem. Brzmienie było typowe dla klasycznych płyt CD - ostre, nosowe, metaliczne bez zaangażowania i charakterystycznego dla nowych studyjnych nagrać ciepełka. Chyba każdy przyzna że prawdopodobieństwo iż ktoś kupi testowany odtwarzacz i będzie słuchał na nim tylko i wyłącznie płyt CD jest niewielkie. Nawet jeśli ktoś ma kolekcję płyt CD to zgrywa je do plików. Do tego rosnąca popularność, między innymi za sprawą samego RMS-u winyli. Myślę że na kolejnych spotkaniach warto byłoby przypomnieć sobie nasze testowanie sprzętu, polegające na "dochodzeniu" do wspaniałego dźwięku poprzez dobieranie okablowania, wymianę źródła spośród dostępnych przecież w salonie i SACd i rasowych CD i odtwarzaczy plików, a nawet gramofonów. Wszyscy pamiętamy chyba ubiegłoroczne odsłuchy TAD-a kiedy to tylko i wyłącznie płyty SACD uratowały sprzęt przed kompletną katastrofa. A tak wiemy że sprzęt TAD-a właśnie na płytach SACD gra kosmicznie, a tyle właśnie kosztuje. Pozdrawiam
  4. Dzięki za gratulacje, jednak temat już nieco nieaktualny. Czy ktoś jeszcze słucha oprócz nas kilku z fizycznych nośników ? No chyba nie i to przykre. Ale pojawiło się światełko w tunelu- Szanowny RMS pokazał zdjęcia i krótkie info ostatniego hiendowego dziecka Technicsa za kilkaset tysięcy złotych. Interesujące w tym sprzęcie jest jedno- odtwarza SACD i to również z plików. Wprawdzie tylko SACD II generacji (64), a są już przetworniki pracujące DSD256, ale jak pisali goście w ostatnim HiFi takich nagrań jeszcze mało więc na kilka lat to i tak wypas. Jeśli więc RMS da nam okazję (prośba, sen czy jak to nazwać) zapoznania się z prawdziwym hiendem Technicsa wszyscy na spokojnie usłyszymy czy i jeśli tak to jaka jest różnica między zwykłymi płytami CD a DSD. Do tego czasu nie ma co kruszyć kopii bo audio to nie video- tu każdy słyszy co innego. Pozdrawiam
  5. Dzięki za gratulacje, jednak temat już nieco nieaktualny. Czy ktoś jeszcze słucha oprócz nas kilku z fizycznych nośników ? No chyba nie i to przykre. Ale pojawiło się światełko w tunelu- Szanowny RMS pokazał zdjęcia i krótkie info ostatniego hiendowego dziecka Technicsa za kilkaset tysięcy złotych. Interesujące w tym sprzęcie jest jedno- odtwarza SACD i to również z plików. Wprawdzie tylko SACD II generacji (64), a są już przetworniki pracujące DSD256, ale jak pisali goście w ostatnim HiFi takich nagrań jeszcze mało więc na kilka lat to i tak wypas. Jeśli więc RMS da nam okazję (prośba, sen czy jak to nazwać) zapoznania się z prawdziwym hiendem Technicsa wszyscy na spokojnie usłyszymy czy i jeśli tak to jaka jest różnica między zwykłymi płytami CD a DSD. Do tego czasu nie ma co kruszyć kopii bo audio to nie video- tu każdy słyszy co innego. Pozdrawiam
  6. celowo długo nie odpisywałem, żeby uspokoić atmosferę ale głównie aby nieco wykrystalizowała się sytuacja na rynku nośników. Widzimy jak odżyła sprawa SACD- nowe DAC-i masowo odtwarzają pliki DSD itd. Widać że TAD przewidział sprawę i zainwestował w pełen system oparty o właśnie źródło SACD w przeciwieństwie do ludzi którzy przychodzili na odsłuchy i masowo kiereszowali zacny system zwykłymi płytami CD. Słuchając tych właśnie płyt CD zgadzam się w zupełności do braków wytkniętych tu na forum, jednak podtrzymuję swoje i cytowane superlatywy pod kątem naprawdę zacnego zestawu TAD-a który powinno się odsłuchiwać tylko i wyłącznie na dobrych płytach (szczególnie SACD), gdyż płyty CD na tym sprzęcie po prostu nie zagrały. Podobna tendencję dało się zauważyć już na 2 poprzednich spotkaniach z nieco tańszymi klockami- wnioskiem jest wyższość dobrych gęstych płyt na drogim sprzęcie, co zresztą jest logiczne i zrozumiałe. Pozdrawiam z nadzieją iż teraz wszyscy się rozumiemy. PS- do płyt CD wystarczy tańszy sprzęt z odtwarzaczem na wyjściu lampowym itp. co skutechnie łagodzi tępe brzmienie płyt CD i pozwala na naprawdę przyjemne wielogodzinne słuchanie.
  7. celowo długo nie odpisywałem, żeby uspokoić atmosferę ale głównie aby nieco wykrystalizowała się sytuacja na rynku nośników. Widzimy jak odżyła sprawa SACD- nowe DAC-i masowo odtwarzają pliki DSD itd. Widać że TAD przewidział sprawę i zainwestował w pełen system oparty o właśnie źródło SACD w przeciwieństwie do ludzi którzy przychodzili na odsłuchy i masowo kiereszowali zacny system zwykłymi płytami CD. Słuchając tych właśnie płyt CD zgadzam się w zupełności do braków wytkniętych tu na forum, jednak podtrzymuję swoje i cytowane superlatywy pod kątem naprawdę zacnego zestawu TAD-a który powinno się odsłuchiwać tylko i wyłącznie na dobrych płytach (szczególnie SACD), gdyż płyty CD na tym sprzęcie po prostu nie zagrały. Podobna tendencję dało się zauważyć już na 2 poprzednich spotkaniach z nieco tańszymi klockami- wnioskiem jest wyższość dobrych gęstych płyt na drogim sprzęcie, co zresztą jest logiczne i zrozumiałe. Pozdrawiam z nadzieją iż teraz wszyscy się rozumiemy. PS- do płyt CD wystarczy tańszy sprzęt z odtwarzaczem na wyjściu lampowym itp. co skutechnie łagodzi tępe brzmienie płyt CD i pozwala na naprawdę przyjemne wielogodzinne słuchanie.
  8. No i wszystko się wyjaśniło : http://soundrebels.com/artykuly/reportaze/item/153-system-tad-w-rms-pl No John jeśli jesteś człowiekiem honoru to Ty stawiasz piwo ! Pisz szybko gdzie i kiedy te prywatne odsłuchy, myślę że szacownych Gospodarzy RMS-u bez pytania zaprosisz ?
  9. Panowie z całym szacunkiem, ale jak 'redaktor" z jakiegoś tam Białegostoku czy jak mu tam może zjechać system audio czy nowy model Merola za 500 kzł ? To fizycznie niemożliwe. Nikt na świecie nie wie gdzie leży Białystok, więc taka megalomania na nic się zda. Myślę że koledzy prędko napiszą swoje parę zdań, komuś się podobało, innemu mniej, ktoś lubi lampowe plumkanie, ja uwielbiam vinyle i przynoszę je na każde spotkanie, ale po jakie licho konkurencja RMS-u (chociaż już przecież upadła) się biczuje to nie wiem. Jeśli ktoś ma system lepszy od tych 3 dalekowschodnich testowanych w okresie ostatniego miesiąca, to pewnie że wpadnę i piwo przyniosę gospodarzowi a co tam że mnie złajał- jego prawo. Trochę tylko zapachniało ordynarnym audiostereo.pl a szkoda, bo tu wszyscy się znamy i raczej piwko razem niż wyzywanie. Pozdrawiam
  10. Witam po ponownej wizycie w szacownym RMS-ie. Warto było wybrać się drugi raz, jednak zawsze pierwsze koty za płoty. Dobrze że nie rozpisywałem się za bardzo, teraz jednak wnioski suną się same. Sprzęt sprawia wrażenie jakby szukał sobie miejsca (większego pomieszczenia), czuć rezerwę nie tylko mocy, ale i jakości. Z każdą płytą jeśli tylko pojawi się coś lepszego, jakiś smaczek na basie czy efekty przestrzenne czy cokolwiek, to słychać wszystko jak na dłoni. Brzmi to tak jakbyśmy siedzieli w studio nagraniowym i sami sterowali poszczególnymi instrumentami i rozstawiali wszystko po katach. Zestaw TAD-a nie uśrednia w żaden sposób nagrań tylko przedstawia je jakby wyolbrzymione, wręcz w sposób niemal estradowy w dobrym tego słowa znaczeniu. Myślę że każde następne 10 czy 20 płyt odkryje przed każdym coś nowego. To dobra cecha sprzętu audio, tym bardziej że w tym wypadku widać jak wielka jest przewaga nowych remasterów, a szczególnie całkiem nowych nagrań, w tym tych w gęstych formatach. Nie ma tu mowy o wygładzaniu nagrań i tworzeniu takiej "średniotonowej aury", grają po prostu "prawie" żywe instrumenty, a wspominana przez kolegów aura i drgania powietrza pojawiają się wtedy kiedy faktycznie zostały zarejestrowane na fantastycznie zrobionej płycie. Z drugiej strony sprzęt nawet słabe nagrania (pomijając strasznie słabe) odtwarza soczyście i muzykalnie, więc pomijając krytyczne odsłuchy, codzienne słuchanie nie będzie męczyć. Pozdrawiam
  11. Cześć Waluch, zgadzam się w 100%, tylko że nie chodziło o to co kto produkuje, tylko o jakość nagrania. Kto zechce dowie się wszystkiego o DMM z netu wraz z fotkami.
  12. Dzięki i również pozdrawiam. A tak serio to napisz proszę czy ten 'redaktor" był w tym czasie w pracy, a jeśli tak to gdzie można przeczytać jego recenzję. Mam wrażenie że ten Pan już w RMS-ie był i twierdził że vinyl do słuchania się nie nadaje bo ma wąskie pasmo przenoszenia itp. Po puszczeniu audiofilskiej płyty Sigur Ros ze stajni DMM-a szczęka opadła nie tylko jemu ale wszystkim. Pamiętajmy że pasmo przenoszenia i dynamika vinylu są o wiele większe niż w przypadku standardowego CD stąd były moje pytania o to, z jakich źródeł będą prowadzone odsłuchy. Pozdrawiam
  13. John- ależ nie ma się czego wstydzić, dobre płyty nie gryzą. A chodziło właśnie o to żeby: 1- dowiedzieć się jak brzmią nasze domowe kolekcje i jakie płyty w przyszłości kupować i czy w ogóle bo wszyscy przechodzą na pliki 2- tak drogi sprzęt projektowany jest pod dobre płyty i można go niechcący "skaleczyć" Pozdrawiam i proponuję trochę dystansu, znam takich co to potrafią system zjechać, a dobrej płyty w ręku nie mieli.
  14. Instrumenty, a szczególnie głos jak choćby Petera Gabriela wypełniają raczej pomieszczenie odsłuchowe. Nie wiem czy są 'tego" przeciwnicy, ale chyba właśnie o to chodzi. Muzycy stoja w pokoju a nie za ścianą. Szkoda że nie piszesz jakich płyt słuchałeś, ale to co się działo na referencyjnych płytach SACD pod względem przestrzeni wymiotło naturalnością i swobodą wprawiania w drgania powietrza w całym pomieszczeniu, jakiekolwiek systemy Surround. Podobne efekty mieliśmy kilkukrotnie w RMS-ie na "starej" sali podczas odsłuchu vinyli. Pamietam jak Clapton dosłownie stał mi edzy kolumnami a w nagraniach Metallici z płyt 45/180 wibrowało dosłownie wszystko. Na innym spotkaniu słuchaliśmy tych samych nagrań z gęstych plików i jakość (czystość) dźwięku była oczywiście o niebo lepsza, ale wspomnianej przestrzeni już nie było. Było po prostu doskonale, sterylnie itp. Moim zdaniem TAD zbliżył się swoim brzmieniem do vinylu właśnie ta przestrzenią, ale przede wszystkim barwą i muzykalnością. Praktycznie każdej płyty "dało" się słuchać i choć słychać było na płytach CD słabą jakość samego nagrania, to całość zachwycała właśnie soczystością dźwięku. Oczywiście wszelkie braki znikały przy płytach SACD. Swoją droga ciekaw jestem opinii innych co do tego formatu, czy ktoś jeszcze przynosił takie płyty i z jakim rezultatem ? Podsumowując- na tym sprzęcie można przetestować swoją kolekcję płyt. To system który obnaża niedoskonałości nagrań, a jednocześnie nawet średnio nagrane płyty "umuzykalnia" nadając im barwy i soczystości. Prawdziwie kiepskie płyty pozostaną jednak kiepskie co mieliśmy okazję usłyszeć.
  15. Z tego co możemy wyczytać z opisu to źródłem sygnału w zestawie TAD jest komputer, bo o wejściu USB na pena czy HDD nie widać informacji. Stąd pojawiło się moje pytanie o to jakie pliki czyta ten DAC. Chyba że odsłuchy będą ograniczone tylko do wewnętrznego napędu. Pozrawiam